citronne blog

elo

przez , 05.mar.2017, w Bez kategorii

szybki update

1. praca w Levenshulme – jakbym w koncu znalazla swoje miejsce. miejsce, ludzie, pacjenci. oby tam zostac jak najdluzej

2. <3 po sprzeczkach styczniowych wszystko sie ulozylo i wydaje mi sie ze jest naprawde dobrze miedzy nami

3. rower – najlepszy zakup od lat. wydaje mi sie, ze odkad dojezdzam do pracy rowerem moj poziom stresu drastycznie spadl. teraz tylko sprzedac peugeota…

4.dom – dogadalam sie z Bratem, z Babcia i Mama tez trzymamy kontakt. damy rade, bede w Pl za 6 tygodni wiec ustalimy co i jak. w tym roku sie uda!

5. zdrowie – poza tym ze odkrylam namietnosc do jedzenia lodow i przytylam 2kg to wszystko w miare ok. papierosy skonczyly sie tydzien temu, utrzymam sie teraz na jednym na dzien, pozniej moze plastry z nikotyna (ktorych mam zapas, ale niestety dostaje od nich wysypki!)

6. podroze – w zeszlym roku Wlochy, w tym Hiszpania, a dzis planuje kolejne wakacje. ha!

Zostaw komentarz więcej...

brexit

przez , 25.cze.2016, w Bez kategorii

so they want out and suddenly I’m a bloody immigrant….

Zostaw komentarz więcej...

mcr <3

przez , 19.maj.2016, w Bez kategorii

mcr <3

Zostaw komentarz więcej...

gdyby kozka nie skakala…

przez , 29.wrz.2014, w Bez kategorii

noge zlamalam! jedna z kosci stopy! przez glupie potkniecie i upadek na ulicy. nie wierze ze przejechalam europe na stopa, szalenstwa i nebezpieczne sytuacje sa jak moje drugie imie, uprawiam rozne sporty, a zalamlan kosc przez potkniecie. jakies ogolne niedowierzanie i brakuje w historii bekstejdzow, basistow, rumu… buu… 42 days to go!

Zostaw komentarz :, , , , więcej...

bezwpisowo

przez , 20.lip.2014, w Bez kategorii

lato w manchesterze, tak w duzym skrocie. poza tym pare rzeczy:
boomtown za 3 tygodnie
plan zmiany pracy, yay
teskno za kotem :(

2 komentarze więcej...

imieniny!

przez , 15.maj.2014, w Bez kategorii

imieninowy dzien byl bardzo zacny. slonko dopisalo, wiec caly dzien spedzilam w heaton park, najpierw na bieganiu, pozniej pod papiezem z ksiazka o Pradze reszte dnia. a zaraz zaczynam sie uczyc czeskiego, bo juz za kilka tygodni Praga, piraci i Trent Reznor. no i rum i takie tam. czemu nie, slownictwo i wiedze o stolicy Czech zwiekszyc zawsze warto.

reszta dnia to luzacki melanz i weeb.tv
no i moze Supervet? nastepne odcinki? Noel jest rewelacyjny i strasznie inspirujacy wiec postaram sie znalezc.

a jutro znow do pracy! hej!

Zostaw komentarz więcej...

Shankley

przez , 04.maj.2014, w Bez kategorii

dzis oddalismy pieska… byl z nami 5 tygodni a zmienil tak duzo, straszni bez niego pusto i cicho… pojechal do fajnej rodziny i bedzie mial duzy dom z ogrodem. po 9 latach w patologicznej rodzinie mu sie nalezy!

cheers Shankley!

Zostaw komentarz więcej...

mcr again

przez , 09.lut.2014, w Bez kategorii

no to jestem znowu w manchesterze. yeah. jutro zaczynam nowa prace. bedzie cieszko, szybko i stresujaco, ale dam rade i bedzie zajebiscie.

dzis pierwsza noc w belmont gardens. troche przygnebiajaco tu jest i szpitalnie, ale do konca miesiaca przezyje i znajde cos lepszego. bez glosnych hiszpanow wszedzie dookola. i chyba jest to zydowska dzielnica – ciekawie! mnostwo panow z pejsami w plaszczach i kapeluszach. a ja ich tylko obserwuje bo mam akurat widok na ulice(please, zeby tylko bulo cicho w nocy) ;P

fajnie byc znowu w mcr. fajnie miec prace i juz nie szukac. fajnie ze zdalam prawko i ze jest ogolnie lepiej niz 3-4 miesiace temu…. najs…

kiedys pewnie dam znac jak w nowej pracy, a poki co – gudnajt

Zostaw komentarz więcej...

Cutting edge

przez , 19.wrz.2013, w Bez kategorii


http://vets-now.com/careers/cutting-edge

Dostałam sie! Start w poniedziałek…

Zostaw komentarz więcej...

goodbye mcr, hello bham

przez , 28.kwi.2013, w Bez kategorii

no i juz. wlasnie siedzimy w megabusie do birmingham, z calym dobytkiem i wieloma pomyslami na przyszlosc.
za 2h bedziemy juz siedziec we wlasnym mieszkanku/zwiedzac/robic zakupy etc…
po 2 tygodniach w birmingham w kocu bede miala swoj kat. w sumie juz mialam swoj kacik (pudelko), kiedy mieszkalam w hostelu birmingham backpackers, ale to nie to samo. bo wyscig o 7 rano pod jedyny otwarty o tej porze prysznic nie byl moim hitem, heh. ale nie bylo tak zle, poznalam wiele ciekawych osob, uslyszalam ich ciekawe historie, obejrzalam wiele kiepskich filmow i pozylam przez 10 dni w niesamowitej komunie podroznikow i swiezych mieszkancow uk.
W pracy awesome. wszyscy staraja sie byc wyrozumiali, sa przyjazni i pomocni, popelniam swoje bledy, mialam juz gorsze dni (np pierwszy pts), ale i lepsze chwile sie pojawiaja. a ze chce i potrzebuje sie uczyc, rozwijac i robic coraz wiecej, to mysle, ze trafilam na najlepsze miejsce. mam nadzieje, ze zostane tam na dluzej! kolejny krok to prawo jazdy, potem jakies dalsze szkoly angielski? taniec? jazda konna? yoga? pole dancing? tyle nowych rzeczy przede mna. wszystko da sie zrobic. no i do polski do polski oby jak naczesciej…. bedzie ok!

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...